Przyjaciel jakich mało

Fajnie być Matką Liczba komentarzy: 0

Nie było mnie tutaj dłuższy czas, bo ciągle jakieś obowiązki lub po prostu nie mam na nic siły. Myślę jednak, że o tym muszę napisać, nawet gdy brakuje sił i czasu.

Dziś nieco o przyjaźni.

Z M. znamy się już dość długi czas. Chyba z 5-6 lat - już sama nie liczę. Miałyśmy wzloty i upadki, bywało między Nami dziwnie... wszystko spowodowane tym, że nie rozmawiałyśmy ze sobą. Wiem, że o magii rozmawiania ze sobą nie mówię pierwszy raz, ale czy uwierzycie czy nie to naprawdę rozmowa jest bardzo ważna.

Był okres, że trzymałyśmy się z jeszcze jedną naszą, wtedy jeszcze przyjaciółką. Niestety Nasze drogi się rozeszły i jesteśmy my we dwie z M. Powiem Wam, że wtedy gdy nasz "trójkąt" się rozpadł, gdy M. wyjechała za granicę pracować, gdy okazało się, że jest w ciąży oraz to jak wtedy było między Nami, sprawiło, że zrozumiałam że nawet gdy życie da Nam kopniaka to mamy siebie. Zawsze możemy na siebie liczyć a mówienie do siebie bez ogródek jest najlepszym co możemy robić dla Naszej przyjaźni. Wiem, że nawet gdybyśmy były na dwóch różnych półkulach to rozmawiałybyśmy, chociażby na komunikatorze, codziennie. Życie sprawia, że właśnie w tych najtrudniejszych chwilach poznajesz, kto jest Twoim prawdziwym przyjacielem. Nie raz miałam kłody pod nogami, jednak M. zawsze przy mnie była. Wspierała mnie. Teraz gdy każda z Nas jest mamą to wspieramy się, radzimy a gdy nie zgadzamy się z postępowaniem drugiej z Nas, wspieramy i nie krytykujemy a szanujemy inne postępowanie niż Nasze. Powiem Wam, że taki przyjaciel to skarb i dzięki niej życie nabiera barw.


M. podziwia mnie, jak sobie daje radę z dziewczynkami a ja podziwiam jak świetnie sobie radzi jako mama ale przede wszystkim jak dobrze zorganizowaną jest osobą. Nie dość, że jej brzdąc ma niespełna 9 miesięcy, to pracuje, ogarnia dom i właśnie niedawno obroniła się a co za tym idzie skończyła edukacje póki co :) To niesamowite, że jest ktoś bardziej zorganizowany ode mnie:)

Kiedyś M. poprosiła mnie bym napisała artykuł o pomocnych trikach w organizacji czasu - oczywiście napiszę! Tylko wiecie co?! nie mam czasu:) Ostatnio tyle się dzieje, mam tyle na głowie, że totalnie nie mam czasu usiąść do tego tak, jakbym chciała. A pisanie czegoś na odczepnego nie jest w moim stylu. Mam jednak nadzieję, że już niedługo odpocznę i znowu znajdę czas by napisać coś dla Was.

M. dziękuję za motywację do pisanie bloga, za wspieranie mnie we wszystkich pomysłach, za to, że we mnie wierzysz i zawsze jesteś. A Wam kochani życzę takiego właśnie przyjaciela!

Teraz uciekam już spać bo dziewczynki wstają o 6...:)

Dobranoc!
A.

0 komentarze: