Tęczowy tort nie tylko dla dzieci... :)

Fajnie być Matką Liczba komentarzy: 0

Tort odważyłam się zrobić na dzień dziecka z okazji by Młoda tego dnia miała coś innego, kolorowego do zjedzenia.

Na 2 blaty o średnicy 20-22 cm potrzebujemy:
3 duże jajka
150 gram drobnego cukru do wypieków
75 gram mąki pszennej
30 gram mąki ziemniaczanej
barwniki spożywcze w żelu lub w proszku

Wszystkie składniki, tradycyjnie robiąc biszkopt, powinny być w temperaturze pokojowej.  Mąki przesiewamy i łączymy ze sobą. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Na koniec ubijania dodajemy cukier. Pamiętać trzeba by cukier dodawać stopniowo, najlepiej łyżka po łyżce w niedużym odstępie czasu. W ten sposób, białka nie przebiją się a cukier rozpuści w nich dokładnie. Po cukrze dodajemy żółtka, jedno po drugim dalej ubijając. Do masy jajecznej dodajemy przesiane mąki, jednak mieszamy je delikatnie szpatułką tak by nie stracić puszystości. 

Ciasto dzielimy na dwie różne części. Do każdej z części dodajemy barwnik spożywczy i dokładnie mieszamy.

Dwie tortownice o średnicy 20-22 cm wykładamy papierem. Jednak samo dno. Nie smarujemy boków. Wylewamy kolorowe masy do każdej z blaszki. Pieczemy w temperaturze 160 stopni przez około 20 minut. Po wyjęciu z piekarnika, uderzamy blachą, puszczając ją na blat z około 60 cm.
Boki biszkopta oddzielamy nożykiem od formy dopiero po ostudzeniu.



Czynność powtarzamy tyle razy, jak wysoki chcecie mieć tort:)

Cytrynowy poncz:
sok wyciśnięty z 2 cytryn
3/4 szklanki wody

Krem cytrynowy z bitej śmietany i mascarpone:
660 ml śmietany 30 %
600 gram serka mascarpone
3 łyżki cukru pudru
świeżo otarta skórka z 2 cytryn


Wszystkie składniki powinny być schłodzone. Śmietanę kremówkę i serek mascarpone umieszczamy w misie miksera i ubijamy. Używamy trzepaczki do ubijania białek, by masa była puszysta. Pod koniec ubijania dodajemy cukier puder i skórkę z cytryny.


Poszczególne blaty ciasta przekładamy kremem i nasączamy ponczem. Pamiętać trzeba, że biszkopt na samym dole nie może być za bardzo nasączony bo podtrzymuje cały tort. Zachęcam do dodania do kremu truskawek, malin czy porzeczek bo wtedy wzbogaci to smak.
Na sam koniec cały tort, z każdej strony posmarować kremem cytrynowym, dodając wybrany przez siebie barwnik, by masa była kolorowa. U mnie odrobina czerwonego, stąd kolor różowy tortu.
Wkładamy do lodówki na minimum 3 godziny.


Smacznego!

0 komentarze: