Mieć rodzeństwo nie zawsze znaczy być zazdrosnym...:)

Fajnie być Matką Liczba komentarzy: 0

Dzisiaj mija 4 tygodnie jak Kruszynka jest z Nami.
Wiele osób pyta mnie jak Młoda zareagowała na rodzeństwo i czy jest bardzo zazdrosna. 

Nastawialiśmy się, że początki Młodej z rodzeństwem mogą być ciężkie i trudne dla Nas. Bardzo bałam się jak zareaguje gdy będzie na moich rękach, jak będę karmić Kruszynkę oraz ogólnie jak odnajdzie się w nowej sytuacji. Ku Naszemu zaskoczeniu Młoda bardzo fajnie przyjęła siostrę.  Oczywiście nie obyło się bez zabawnych sytuacji:) Gdy wychodziłyśmy ze szpitala Młoda zamiast powiedzieć siostra czy mama czy cokolwiek, gdy zobaczyła mnie i swoją siostrę, pierwsze co powiedziała to "Toma" czyli synek mojej siostry:) Póki nie pokazaliśmy jej, że to dwójka zupełnie innych dzieci - nie załapała że to jej siostra, która była u mamy w brzuchu:) Niepotrzebne były Nasze obawy co do zachowania Młodej gdy Kruszynka będzie już z Nami. Przychodzi i całuje ją, przytula, mówi " Moja Koja:)". Gdy się karmimy to Młoda siedzi z Nami i mówi "Koja mniam :)". 

Siostra podpowiedziała Nam, że na powrót ze szpitala fajnie będzie jak Młoda dostanie prezent od siostry na powitanie. I tak Kruszynka przyniosła Młodej niewielki drobiazg. Wyszliśmy z założenia, że chcemy by Młoda we wszystkich czynnościach, na które możemy sobie pozwolić, uczestniczyła. Nawet gdy wychodziłyśmy ze szpitala to Młoda odebrała Nas razem z T. I tak odkąd pojawiła się Kruszynka mamy nową tradycję, że dziewczynki kolacje jedzą razem. Młoda uczestniczy czynnie w kąpieli Kruszynki nosząc wanienkę, mieszając wodę w wanience, pomaga przy zmianie pieluszki podając ją mi do ręki i co najfajniejsze samodzielnie prowadzi wózek z siostrą na spacerach:)

Oczywiście wiem, że jest jeszcze malutka. Ma dopiero półtora roku, więc nie wszystko jeszcze rozumie. Jednak to bardzo mądra dziewczynka. Wiele z nią rozmawiamy i przez to moim zdaniem rozumie więcej niż dzieci w jej wieku. Póki co jestem zachwycona jej zachowaniem i to jak teraz wygląda Nasze życie we czwórkę. Nie widzę w jej zachowaniu absolutnie grama zazdrości. Możliwe, że jest za mała by jeszcze wiedzieć że jest coś takiego jak zazdrość, może po prostu nie jest zazdrosna. Trudno mi to oceniać. Wiem, że widzę w niej wiele miłości siostrzanej, którą obserwuje się z sercem przepełnionym miłością i radością.

Nie bójcie się by Wasze starsze dziecko uczestniczyło czynnie w czynnościach codziennego życia młodszego dziecka. Może właśnie to sprawiło u Nas, że Młoda u Nas tak dobrze przyjęła siostrę?:)

Miłego dnia kochani!!

A.

0 komentarze: