Trzydziestolatka...

Fajnie być Matką Liczba komentarzy: 2

Miałam napisać teraz o obowiązkach jakie mamy w domu ale postanowiłam napisać nieco o sobie:)

Wczoraj skończyłam trzydzieści lat.

Gdy byłam jeszcze nastoletnią dziewczyną, wydawało mi się, że człowiek trzydziestoletni jest strasznie stary. Wiecie jak to jest z perspektywy młodego człowieka. Wszystko wygląda zupełnie inaczej a taki zobowiązujący wiek jest odległą przyszłością. Pamiętam jak wtedy rozmawiałyśmy z koleżanką, że gdy będziemy miały trzydzieści lat, to marzy Nam się mieć kochającego męża, dwójkę dzieci, pracę i dom. Śmiałyśmy się wtedy, że jak nie uda Nam się tego spełnić, to wyjdziemy za mąż za pierwszego lepszego, który Nas będzie chciał. :) Pamiętam, że wydawało mi się, że mając trzydzieści lat, jest się nie tylko starym, ale ten wiek wiele zmienia a przede wszystkim zmienia na gorsze. Wydawało mi się, że człowiek jest wtedy zmęczony życiem i staje się starym zgredem.

Dziś. Gdy mam już te trzydzieści lat muszę Wam powiedzieć, że jestem bardzo szczęśliwa. Chyba nigdy nie byłam tak szczęśliwa jak dziś. Nawet w dniu ślubu. Wszystko co chciałam i co sobie zamarzyłam spełniło się.

Mam kochającego męża, który codziennie mi mówi, że nie wie jak to możliwe, ale kocha mnie bardziej niż w dniu ślubu. Mam Młodą, która jest Moim oczkiem w głowie i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Mam dom, który jest idealny, bo wypełniony Naszą miłością. I co najbardziej zaskakujące, spełnia się kolejne moje marzenie - dwójka dzieci w wieku trzydziestu lat. Noszę bowiem pod sercem, kolejne Nasze dziecko, na które czekamy z niecierpliwością do września. Czeka Was zatem wiele artykułów związanych z dwójką dzieci w bardzo małym odstępie czasu:)

Wczoraj T. zapytał mnie jak się czuje jako trzydziestolatka. Czy coś się zmieniło? Czujesz się inaczej? - zapytał. Tak jak po urodzeniu dziecka, moje życie diametralnie się nie zmieniło, tak po skończeniu trzydziestu lat, też nie widzę większych zmian. Oczywiście ten wiek, zobowiązuje bo myślę, że trzydziestolatek to jednak człowiek poważny i niektórych rzeczy nie przystoi mu robić:) Ale mimo wszystko, to nie koniec świata a wręcz to czas na spełnianie marzeń - jak to mam wygrawerowane na prezencie, który dostałam od T. Postanowiłam sobie, że teraz będę robić to na co nigdy nie miałam czasu ani odwagi. Bo przecież jak nie teraz to kiedy?


Ostatnie lata były piękne. Oby kolejne były równie piękne jak te. Życzę sobie abym nie zmieniła się i nie stała się zrzędzącą trzydziestką. Obym zawsze cieszyła się każdym dniem, tak jak wczoraj. By nawet malutki promyczek słońca sprawiał, że całe niebo będzie dla mnie błękitnie niebieskie. 

2 komentarze:

  1. Właśnie tak sobie wczoraj o Tobie myślałam, że tak się cieszę, że spełniłaś i cały czas właściwie spełniasz swoje marzenia ;) Dzieci, mąż, dom, blog :) Strasznie się z tego cieszę! ;) A następne lata będą tylko lepsze, przed Tobą całe dorastanie dzieci, urywanie się z mężem na dalekie wyprawy. To dopiero będzie ;)
    Pozostało Ci jedynie otworzyć własną knajpę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, osiągnęłaś już bardzo dużo, ale na pewno jeszcze wiele przed Tobą :) Otwierasz kolejny rozdział w swoim życiu, rozdział pełen nowych wyzwań :)
    Niech Ci się wszystko spełnia, a zwłaszcza ta knajpa ;P

    OdpowiedzUsuń