Czy płeć naprawdę ma znaczenie…?

Fajnie być Matką Liczba komentarzy: 2

Kiedy dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży byliśmy zaskoczeni. Oczywiście, mile zaskoczeni:)
Od razu padły pytania, jaką płeć byśmy chcieli. Jak byliśmy na usg też padło pytanie "co było zamówione?". Zawsze odpowiadamy tak samo. Zamówione było zdrowe:) Tak samo jak z Młodą tak i teraz nie ma znaczenia jaka jest płeć. Najważniejsze by dziecko było zdrowe.

Jak wiecie jestem w piątym miesiącu ciąży.
Na początku mówiono Nam, że będzie dziewczynka. Ostatnio jednak lekarz zmienił zdanie i powiedział, że wygląda, że chyba jednak będziemy mieć syna. Ostatecznie i już potwierdzone jest, że będziemy mieć w domu babiniec:) Oczywiście T. jest przerażony, choć w pozytywnym tego słowa znaczeniu:)

Jak powiedzieliśmy znajomym, że będzie dziewczynka reakcje były podzielone. Jedni bardzo się cieszyli bo fajnie, że dwie dziewczynki. Inni mówili, że szkoda, bo fajnie by było mieć parkę. Jeszcze inni komentowali to w sposób Moim zdaniem nie odpowiedni a wręcz przykry - co z T. za facet, że nie potrafi zrobić syna. A na koniec usłyszeliśmy, że i tak nigdy nie będziemy mieć syna bo skoro druga córka to już nie będzie Nam dany syn, i że zazwyczaj jest tak, że ma się dzieci o tej samej płci.

Zastanawiam się jednak czy faktycznie płeć ma takie wielkie znaczenie? Czy to faktycznie takie ważne czy jest syn czy nie? Nie rozumiem takich komentarzy i uważam, że są po pierwsze zbędne a po drugie nie na miejscu. Niektórzy ludzie nie mają wyczucia w takich tematach. Gdybym była złośliwa, to odpowiadałabym osobom, które mają tylko synów- "a co Ty nie umiesz córki zrobić?". Uważam jednak, że nie ma znaczenia płeć tylko najważniejsze z tego wszystkiego jest to, by dziecko było zdrowe. To samo z tym, że nie będziemy mieć nigdy syna. Co za bzdura, że jak ma się pierwszą córkę, to druga również będzie córka. Zastanawiam się czasem, czy to jest faktycznie udowodnione badaniami czy po prostu ktoś tak gada dla samego gadania?:) Wśród Naszych znajomych są bowiem same parki i jesteśmy jedną z pierwszych par, które mają dzieci o tej samej płci.

Przy okazji Naszej niepewności płci zastanawialiśmy się czy z miłością do córki a z miłością do syna jest inaczej? Nawet słyszeliśmy gdzieś w niedalekim środowisku, że córkę kocha się inaczej. Że synowi, ojciec, nie może mówić cały czas, że go kocha. Nie wypada ojcu cały czas przytulać syna. Stwierdziłam, że wydaje mi się to stereotypowym zachowaniem. Często faceci budują w sobie taką teorię, że z synem trzeba ostro. A czemu ostro? Przecież można pokazywać mu i dawać mu odczuwać Naszą miłość i nie ma w tym nic złego. Czy to chłopiec czy dziewczynka to przecież kochamy tak samo:) Przynajmniej ja mam takie zdanie:)


A Wy jakie macie zdanie w tym temacie? Spotkaliście się kiedyś z podobnymi komentarzami? A może wręcz przeciwnie, spotkało Was coś o czym tutaj nie wspomniałam?
Piszcie, jestem ciekawa.


A.

2 komentarze:

  1. Ja też jestem tego samego zdania - zdrowie dziecka jest najważniejsze, a płeć jest sprawą drugorzędową - dzieci kocha się tak samo.
    Jak komuś zależy na płci, to w 90%-ach można ją zaplanować prowadząc kalendarzyk płodności, mierząc temperaturę i obserwując owulację. Ale i tak duże znaczenie mają geny rodziców, ich układy rozrodcze i jakość nasienia. Ot taka biologia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdarza się Rzadko se mężczyzna dysponuje tylko jedna płciom wcplemnikach ale to jest bardzo rzadkie;) więcej zależy od szczęścia! Każdy ma jakieś oczekiwania ale przy wyborze płeć lub zdrowie my wiadomo co byśmy wybrali ;) kolejnego planujemy syna ale jak wyjdzie inaczej Będziemy kochać tak samo;)

    OdpowiedzUsuń