Ostatni tydzień ciąży

Fajnie być Matką Liczba komentarzy: 1

Tak sobie dziś przypominam, jak to było gdy byłam jeszcze w ciąży a termin porodu zbliżał się wielkimi krokami.

Od samego początku wydawało mi się, że Młoda będzie z Nami przed terminem. Ale im bliżej było terminu, tym bardziej uświadamialiśmy sobie, że tak się nie stanie. Jak wspominam ten ostatni tydzień to muszę przyznać, że był bardzo nerwowy. Termin porodu przyszedł, a u Nas ni widu ni słuchu by Młoda chciała z Nami być. Jeździliśmy więc od szpitala, gdzie było robione ktg, lekarza który sprawdzał czy jest wszystko ok do domu i tak w kółko. Młoda była bardzo wyczekiwanym dzieckiem, dlatego strach o to czy wszystko będzie w porządku był wielki. Nerwy duże, ktg nie zawsze dobre więc trzeba było powtarzać. Dodatkowy stres i myśli czy na pewno wszystko będzie dobrze. Tyle się czyta przecież, że lekarze przetrzymują poród i potem dziecko rodzi się z jakąś wadą albo co najgorsze umiera w łonie matki.

Nie wiem czy każdy tak ma ale myślę, że człowiek boi się tego czego nie zna. Ja bałam się strasznie przed samym rozwiązaniem właśnie samego rozwiązania. Nie tego, że nie dam rady, że będzie bolało. Wydaje mi się, że mam dość wysoki próg bólu więc jakoś samo to mnie nie przerażało. Bałam się nieznanego i tego, że przy porodzie mogą być jakieś komplikacje. Z góry jednak wiedziałam, że muszę słuchać się położnej i wszystko co powie to trzeba wykonywać. W końcu lepiej się na tym zna niż ja:) I myślę, że to że słuchałam się położnej sprawiło, że bardzo szybko urodziłam swoje pierwsze dziecko bo w 4 i pół godziny. Położne śmiały się, że przy drugim to będzie pewnie w 2 godziny:)

Ostatni tydzień ciąży obfitował też w myśli "czy na pewno wszystko mamy spakowane?" Ja jako mistrz organizacji, lubię mieć wszystko pod kontrolą dlatego też ostatni tydzień przed porodem był  stresujący jeśli chodzi o ten temat.
Jednak był też piękny i bardzo fajny. Wielu przyjaciół odzywało się i pytało jak się czuję, czy Młoda już z Nami jest, kiedy będzie można Nas odwiedzić:) To takie fajne uczucie jak masz garść przyjaciół, którzy szczerze Ci kibicują i równie jak Ty nie mogą doczekać się rozwiązania:) Cudowna była też myśl, że już niedługo Młoda będzie z Nami:)
Człowiek przebiera z nóżki na nóżkę nie mogąc doczekać się swojego maleństwa. Już by się chciało wziąć je na ręce, a ono nie bardzo pcha się na ten świat:) W porównaniu do całej ciąży i stresów jakie jej towarzyszyły ostatni tydzień ciąży minął bardzo szybko:)

Nie bójcie się ostatniego tygodnia ciąży:)

A.

1 komentarz:

  1. Ja okres całej ciąży wspominam bardzo miło, bez problemów zdrowotnych, bez mdłości. Mogłabym być permanentnie w takiej ciąży ;)

    OdpowiedzUsuń