Niedzielny obiad z przyjaciółmi

Fajnie być Matką Liczba komentarzy: 2

PRZYSTAWKA
Przepis znalazłam w książce Beaty Śniechowskiej - zwyciężczyni drugiej edycji MasterChef.

Pieczony Camembert
Każdy zostawiamy w drewienku tak by podać go w ładnej formie. By drewienko się nie rozkleiło pod wpływem ciepła owijamy folią aluminiową. Wkładamy je do piekarnika na 15-20 minut na 160 stopni. Piekłam je na termoobiegu.
W tym czasie robimy sos. Potrzebujemy: orzechy pekan i migdały - opakowanie 100 g,  sok wyciśnięty z jednej pomarańczy oraz 8 łyżek miodu (my stwierdziliśmy że 8 łyżek jest za dużo i moim zdaniem 5 łyżek wystarczy). 
Orzechy i migdały prażymy na patelni najlepiej teflonowej. Nic się nie przywiera do dna. Na zdjęciu moja ukochana patelnia z Mia Home Passion. Prażymy je 3 minuty. W tym czasie do soku wlewamy miód i mieszamy do rozpuszczenia - polecam zrobić to rózgą. Po 3 minutach wlewamy mieszankę soku i miodu na patelnię i czekamy aż zgęstnieje. Wtedy będzie gotowy.
Upieczony Camembert polewamy sosem i podajemy.





 Uwagi:  
* Moim zdaniem porcja jest dość duża i nie wszyscy dali radę zjeść cały ser. Proponuję przeciąć krążki w połowie w poziomie tak by każdy dostał po pół sera bo to będzie porcja akurat.
* Przystawkę podajemy od razu ponieważ sos szybko stygnie i przez miód twardnieje.


DANIE GŁÓWNE
Zainspirowałam się programem Ugotowani gdzie jedna z uczestniczek zrobiła takie pierogi.

Wariacja pierogowa. Pierogi w trzech wytrawnych wydaniach. 

Ciasto: Trzy szklanki mąki, łyżeczka soli, szklanka gorącej lub bardzo cieplej wody, 1 jajko, łyżeczka oleju. Zagniatamy. Dość długo wyrabiamy by ciasto było jedwabiste. Rozwałkowujemy, wycinamy koła, wkładamy farsz,  kleimy lub pomagamy sobie przy klejeniu krawędzi widelcem. Wrzucamy na wrzątek. 2-3 minuty po wypłynięciu są gotowe.

Farsze

Gruszka z gorgonzolą
3 gruszki ścieramy na grubej tarce, odsączamy z  wody
1 opakowanie 150g gorgonzoli
szklanka parmezanu
szczypta pieprzu
łyżka bułki tartej

Wszystko razem łączymy i faszerujemy pierogi.

Kurczak ze szpinakiem
pierś z kurczaka opruszamy w soli i pieprzu, smażymy na 1 łyżeczce oliwy. Po wystygnięciu kroimy w drobną kostkę
250 g szpinaku blanszowanego (wrzuciłam na 3 minuty na wrzątek) i posiekanego
1 opakowanie fety
2 ząbki czosnku
spory pęczek posiekanej świeżej mięty
1 łyżeczka gałki muszkatołowej
szczypta pieprzu

 Wszystko razem łączymy i faszerujemy pierogi

Łosoś z ricottą
350 gram łososia pieczonego bez przykrycia (ja piekłam 40 minut w 180 stopniach na termoobiegu)
350 gram łososia wędzonego
100 gram serka ricotta
1 jajko
5 łyżej sera parmezan startego na tarce
spory pęczek pokrojonego drobno koperku
łyżeczka gałki muszkatołowej
szczypta pieprzu

Oba rodzaje łososia kroimy drobno i łączymy z pozostałymi składnikami. Gdyby farsz był za rzadki dodajemy parmezanu. Faszerujemy pierogi.





Jak ktoś lubi sosy to podałam pierogi z masłem szałwiowym. Trzy łyżki klarowanego masła rozpuściłam na patelni. Dodałam świeżo posiekaną szałwię. Najlepiej podać w sosjerce by pierogi nie namokły.

Uwagi:
* Ważne jest by farsze były niezbyt mokre, ponieważ inaczej pierogi podejdą Nam wodą.
* Jeśli do sosu używamy masła śmietankowego to zdejmujemy szumowiny i dopiero po tej czynności dodajemy posiekaną szałwię
* Farsze można przygotować wcześniej i trzymać w lodówce do momentu nadziewania pierogów.

DESER
Zainspirowałam się jednym z przepisów ze strony Moje Wypieki.

Ciasto potrójnie czekoladowe
Ciasto składa się z trzech etapów. Nie zawiera mąki. Mamy jedną część pieczoną i dwie musowe.

Spód
2 czekolady gorzkie
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
80 g masła
4 jajka (białka oddzielnie, żółtka oddzielnie)
1/2 szklanki cukru trzcinowego
1 buteleczka zapachu waniliowego lub cukru waniliowego

Czekoladę, kawę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Kąpiel wodna czyli umieszczamy w szklanej misce wszystkie składniki. Następnie ustawiamy miskę na garnek z gorącą wodą tak by nie dotykał wody. W tym czasie ubijamy na sztywno białka z odrobiną soli. Jak są ubite dodajemy powoli cukier. Do miski z rozpuszczoną czekoladą, kawą i masłem dodajemy żółtka i zapach waniliowy. Mieszamy rózgą. Do mieszanki dodajemy ubite białka ale mieszamy je delikatnie rózgą tak by zatrzymać puszystość mieszanki. Gotową przelewamy do wyłożonej papierem tortownicy o średnicy 23 cm na 20 minut na 160 stopni na termoobieg.
Po upieczeniu czekamy aż przestygnie i nakładamy mus z ciemnej czekolady.

Mus z gorzkiej czekolady
200 g czekolady gorzkiej
330 ml śmietany 30%
1/3 szklanki cukru pudru
3 łyżki kakao
1/3 szklanki ciepłej wody

200 g gorzkiej czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej. W tym czasie ubijamy na sztywno 330 ml śmietany 30% na koniec dodając cukier puder. Do rozpuszczonej czekolady dodajemy rozpuszczone w wodzie kakao. Mieszamy najlepiej rózgą. Łączymy tak by mieszanka nie osiadła i była puszysta. Gotową masę wylewamy na przestudzony spód. Wkładamy do lodówki na minimum godzinę.

Mus z białej czekolady
200 g czekolady białej
330 ml śmietany 30%
2 łyżeczki żelatyny
1/2 szklanki ciepłej wody

1/3 śmietany wlewamy do garnuszka i podgrzewamy na gazie do zagotowania. Gdy już to uczynimy zdejmujemy z gazu i wlewamy wodę z żelatyną. Mieszamy rózgą do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. W tym czasie ubijamy na sztywno śmietanę. Czekoladę zalewamy mieszanką śmietany i żelatyny. Mieszamy tak by czekolada się rozpuściła. Gdy masa jest gładka dodajemy do niej delikatnie ubitą śmietanę. Mieszamy tak by nie stracić miękkości masy- tak jak w poprzednim musie. Gotową mieszankę wylewamy na zastygnięty mus czekoladowy. Wkładamy do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc.


Na wierzch przed samym podaniem kładziemy posiekaną czekoladę gorzką.

Uwagi:
* składniki trzeba mieszać rózgą lub drewnianą łyżką. W innym wypadku nie wyjdzie ponieważ jest dość delikatne w wykonaniu
* ciasto jest pracochłonne ale warte pracy ponieważ jeszcze nikt mi nie powiedział że jest niedobre:)
* ciasto można traktować też jako tort. Spokojnie utrzyma świeczki - przetestowałam:)
* blachę należy wysmarować samo dno tłuszczem, boków blachy już nie. Ważne by papier wystawał ponad blachę by musy nie wyleciały.

Smacznego!!!!

A.

2 komentarze:

  1. Podbiłaś Wielką Brytanie tym ciastem... :) Wszyscy proszą o przetłumaczenie przepisu :D

    Maria

    OdpowiedzUsuń